Dla Pauliny Styles :D
Wstałam dzisiaj o 11:00. Dobrze że są wakacje. Pójdę dzisiaj na imprezę (mam 18 lat i mieszkam sama od niedawna). Ogarnęłam trochę dom, ponudziłam się i tak minął czas o 18:00 zaczęłam się szykować.
Ubrałam się w to:
A włosy związałam tak:
Zostało jeszcze 20minut. Mogę spokojnie pójść na imprezę. Gdy weszłam do budynku poczułam zapach tytoniu. Było bardzo duszno ale to mnie nie odstraszyło. Gdy weszłam oberwałam drzwiami i nie pamiętam nic. Obudziłam się. Rozejrzałam się. Byłam w samochodzie. Obok mnie siedział przystojny mulat. Czarne włosy postawione na żel, dobrze kontrastowały z opaloną skórą.
- Oooo widzę że wstałaś
- Jak ja się tu znalazłam bo nic nie pamiętam...- powiedziałam przygotowana na najgorsze :(
- Gdy wchodziłaś do klubu walnełem cię drzwiami i straciłaś przytomność- powiedział cały czas patrząc na drogę.
-Ale nie piłeś?-spytałam
-Nie
-A ja?
-Też nie, nie zdążyłaś
- A gdzie jedziesz?- spytałam trochę przestraszona
- Nad morze- powiedział spokojnie
- Że co! Na ile? - spytałam trochę wkurzona
- Na 2 tygodnie
- Super!- powiedziałam sarkastycznie. Jadę z jakimś obcym kolesiem na dwa tygodnie nad morze i nie mam ubrań!!!
- No i będzie jeszcze ze mną 4 kolesi- powiedział ze stoickim spokojem
-Ych... Super -powiedziałam zrezygnowana
- To może chociaż się poznamy- powiedziałam
- Ok jestem Zayn i jestem z One Direction i tych 4 kolesi to przyjaciele z zespołu- powiedział i się uśmiechnął
- Achaaa... kojarzyłam cię , no dobra a ja jestem [T.I] i nie uśmiech mi się siedzenie 2 tygodnie z pięcioma facetami - powiedziałam wciąż niezadowolona
- Jesteś Directioner ?
- Nie po prostu was nie słucham ale też nie hejtuje wole Heavy Metal, Rap no i Rock
- Ahaa... to może coś o talentach ja bardzo dobrze śpiewam i śpię- powiedział uśmiechając się
- A ja bardzo dobrze rysuję, jestem zawodową tancerką i dobrze śpiewam- Powiedziałam zadowolona z moich talentów
- Ymmm.. ciekawa osobowość
- No i dużo jem i jestem głodna i kiedy postój? -spytałam
- Tak jak Niall... - powiedział zamyślony
- Yyyyyy... jaki Niall?
- Zapomniałem ci powiedzieć, Niall jest w zespole, bardzo dużo je, Harry to podrywacz więc uważaj na niego, Louis jest bardzo zabawny i ma obsesje na punkcie marchewek a Liam jest najspokojniejszy- powiedział. Zaśmiałam się
- Woow! Z kim ty pracujesz... - powiedziałam uśmiechnięta
W końcu popatrzył się na mnie. Miał piękne czekoladowe oczy... Ogarnij się [T.I.] - pomyślałam i tak też zrobiłam, popatrzyłam się na drogę
- Ile już jedziesz ? - zapytałam
-5 godzin
- A ile jeszcze zostało
- 6 godzin
- To może poprowadzić za ciebie mam prawo jazdy a mój ojciec był kierowcą rajdowym
- No nie wiem...- zamyślił się- To może po przystanku
- A kiedy przystanek?
- Zostało 30minut
Rozmowa bardzo się nam kleiła. Mieliśmy bardzo dużo wspólnego. Polubiłam go.W końcu dojechaliśmy na przystanek.
- Mam prośbę możesz ty zatankować bo jak ja wyjdę to osaczę mnie fanki no i ty idź kupić jedzenie, wybierz mi- powiedział i dał mi pieniądze zrobiłam tak jak kazał i zatankowałam i poszłam do sklepu. Kupiłam 4 hot-dogi, 4 napoje energyzytujące, 4 hamburgery i 2 lody. Potem pojechaliśmy.
W końcu ja kierowałam. Jechałam bardzo szybko aż wcisnęło go w fotel, ja się już przyzwyczaiłam bo jeździłam prawie zawsze szybko.Nagle zauważyłam radar. Gwałtownie zahamowałam i jechałam już z 50km a wcześniej jechałam 180 na godzinę.
- Ale szybko jeździsz- powiedział w szoku
- Nie znasz moich możliwości- powiedziałam tajemniczo i się uśmiechnęłam
-Miałem coś ci powiedzieć miałem się spotkać z chłopakami, za 2km będzie parking i tam jest Toy-toy gdybyś chciała skorzystać
- Spoko
Po chwili zauważyłam parking na jego końcu było sportowe auto (tak jak nasze ) a obok jego było 4 chłopaków. Miałam duże pole do popisu bo parking był pusty.Rozpędziłam się (Zayn się trochę przestraszył albo mi się wydawało), Zrobiłam dwa drifty i zatrzymałam się 5 metrów od pozostałych. Potem wyszłam z samochodu (ale najpierw założyłam szpilki bo kierowałam na boso). Chłopakom szczeny opadły jak mnie zobaczyli ,bo przyznam nie należę do najbrzydszych dziewczyn (jestem ładna). Zayn siedział w samochodzie popatrzyłam przez okno i zapytałam:
- Idziesz czy będziesz tak siedzieć?- gdy pytałam poczułam wzrok chłopaków na moim tyłku. Uśmiechnęłam się pod nosem. Gdy Zayn wychodził podeszłam do chłopaków.
- Hejka jetem [T.I]- przedstawiłam się i się uśmiechnęłam'
- No i nie przedstawiajcie się wiem kim jesteście- puściłam oczko
- Jesteś Directioner?- zapytał Lou
- Nie wole Heavy Metal, Rap i Rock ale Zayn opowiadał mi o was- Znów się wyszczerzyłam. Oni byli trochę w szoku, nawet nie zauważyłam kiedy Zayn do nas doszedł.
-T-to ty kierowałaś?- zapytał jąkając się Harry
- Tak to ona kierowała wcześniej tak szybko jechała że wcisnęło mnie w fotel- powiedział Bad Boy
- To nie będę wam przeszkadzała mogę iść do samochodu i se pojeździć, spokojnie nie przejadę was- powiedziałam i puściłam im oczko
- No dobra - rzekł Zayn
Gdy szłam ponownie poczułam wzrok chłopaków na mnie. Zdjęłam szpilki przed samochodem i weszłam do środka. Gdy wchodziłam usłyszałam część ich rozmowy:
-Ale laska, skąd ją wytrzasnąłeś- zapytał Harry
- Gdy wychodziłem z klubu walnąłem ją drzwiami a ona zemdlała i wzięłem ją ze sobą bo nie mogłem jej tak zostawić- tłumaczył się Zayn
- A pomyślałeś w co ona się ubierze?- zapytał Liam
- Yyyy... nie no to może jak będziemy jechali to skoczymy na zakupy, co wy na to?-spytał się mulat
- Spoko-Powiedział Liam
-Ale nie przeszkadza wam że jedzie z nami ?- zapytał Zayn
- Nie wręcz przeciwni- powiedział Harry
-Im więcej osób tym fajniejsza zabawa i dobrze że nie drze się na nasz widok- powiedział z ulgą w głosie Liam
W tym czasie zaczęłam jeździć. Robiłam bardzo dużo driftów. Potem zatrzymałam się przed chłopakami i wyjrzałam przez okno i powiedziałam:
-Jest taki mały problem bo za chwilę będzie autostrada i nie wiem czy za mną nadążycie bo jeżdżę szybko a i bym zapomniała możemy zrobić postój za 5km i przy okazji zatankować auto no i kupić coś do jedzenia bo umieram z głodu to może będziemy jechali osobno i np. spotkamy się w ustalonym miejscu?- zapytałam
-No masz rację jeździsz bardzo szybko i nadążycie za nami i nawet nie próbujcie bo ona jest zawodowym rajdowcem i nie chcę stracić przyjaciół- powiedział mulat
-Masz rację ja będę kierował bo nie wiadomo co im odbiję- powiedział Liam i wskazał palcem na Niall'a, Louis'a i Harr'ego
-Pff... - obraził się Louis
-Ahaaa to jedziemy? - zapytałam
- Ok - powiedział Zayn
Wsiadł do samochodu. Wcisnęłam gaz i ruszyliśmy. Zaprogramowałam tam radio (był to dotykowy ekran i dało się połączyć z innym autem) Połączyliśmy się i zaczęliśmy gadać:
- Ile jedziesz - zapytał mnie Lou
Nie odrywając wzroku od jezdni powiedziałam:
-180 ale mogłam by więcej ale nie chce spowodować wypadku czy czegoś tam - powiedziałam obojętnie - A wy?
Byli w szoku
-80km ale różnica- powiedział zszokowany Harry
-Zapomniałem coś ci powiedzieć jeszcze musimy iść na zakupy żeby kupić coś dla ciebie- powiedział mulat
- Spoko ma dużo pieniędzy- powiedziałam
W tym czasie wyłączyłam kamerkę i włączyłam radio. Po jakimś czasie zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka. Zayn był w szoku że tak ładnie śpiewam, ale szybko się ogarnął i zaczął śpiewać ze mną nasze głosy bardzo dobrze pasowały ze sobą. Po piosence w końcu się odezwał
-Ale masz zarąbisty głos- powiedział z zachwytem
- Tak jak ty- powiedziałam
-Niedługo będzie galeria ze sklepami
- Ok
Po paru minutach byliśmy na miejscu.Kupiłam dużo rzeczy.Zakupy zajęły 1,5godziny. Potem pojechaliśmy na wyznaczone miejsce oczywiście były przystanki na jedzenie i paliwo i na pewne potrzeby... I tak dojechaliśmy an miejsce. Była to plaża na odludziu i był też tam domek w którym znajdowało się 6 sypialni (z dwuosobowymi łóżkami) , duża kuchnia, salon i jadalnia no i 4 łazienki. Byłam w niezłym szoku jak to wszystko zobaczyłam.Chłopaki już byli na miejscu i pozajmowali pokoje. Mój był z balkonem, naprzeciw Zayn'a i obok Harr'ego.
- Dlaczego jest 6 sypialni - zapytałam
- Wolimy mieć zawsze jedną w zapasie bo zdarzyło się że Niall 2 razy złamał łóżko- powiedział mulat i się do mnie wysczerzył a ja to odwzajemniłam. Była godzina 18:00. Poprosiłam Zayn'a żeby zawołał wszystkich chłopaków bo muszę coś im powiedzieć :
-Hej ponownie mam prośbę możecie na razie nie wchodzić do kuchni bo zrobię niespodziankę, okey?- zapytałam i się uśmiechnęłam bo Niall patrzył się na mnie jak na obrazek.
-Dobra-powiedział Liam i wszyscy rozeszli się do pokoi z wyjątkiem Zayn'a który zapytał się czy mi pomóc a ja się zgodziłam.
Po 2 godzinach zrobiliśmy: 30 kanapek, 2 blaszki różnych ciast, muffinki (3smaki) no i kurczaka z rożna. Zawołaliśmy chłopaków gdy to zobaczyli to paczyli raz na to, raz na nas i to śmiesznie wyglądało. Potem się ocknęli i rzucili się do stołu (dosłownie) i zaczęli jeść. Po wielkiej uczcie nic nie zostało. Wszyscy uwalili się na kanapę.Lou rozśmieszał nas kawałami.
- Ej może zagramy w butelkę- zapytał Hazza
- Z chęcią Milordzie- powiedział Lou i wszyscy wybuchli śmiechem
Następnie usiedliśmy w kółku ( a raczej w jajku) i zaczęliśmy grać pierwszy zaczął Harry, wypadło na Niall'a który wybrał wyzwanie i miał biegać w majtkach po domu i krzyczeć że kocha Bibera i że z nim spał. Wszyscy się śmiali. Następnie kręcił Niall i wypadło na mnie.
-Pytanie czy wyzwanie?- zpytał
-Hmmmmm... wyzwanie
- Okey sama tego chciałaś... masz pocałować z języczkiem tego kogo najbardziej lubisz... i masz powiedzieć kto to jest....- powiedział a mi oczy wyszły na wierzch. Kogo ja najbardziej lubię? - myślałam. Już wiem Zayn'a bo z nim spędziłam najwięcej czasu. Na szczęscię Bad Boy siedział obok mnie.Obróciłam głowę w jego stronę i powiedziałam Zayn a ten się uśmiechnął. Zbliżyliśmy się do siebie i wtedy się pocałowaliśmy. Nasze języki toczyły własny taniec, było namiętnie i romantycznie aż w końcu ktoś nas rozdzielił. Tym ktosiem był Liam Który powiedział : Dość gołąbeczki. Spaliłam buraka. Wszyscy zaczęli się śmiać a ja zrobiłam się jeszcze bardziej czerwona.
- Dobra teraz ja- burknęłam
Zakręciłam. Wypadło na Liam'a, który wybrał wyzwanie.
-To może... masz ruchać się z miśkiem- wskazałam palcem na gigant misia- no dawaj, dawaj. Wszyscy wybuchli niepochamowanym śmiechem. Niall aż się tarzał na ziemi. Liam przybrał kolor buraka.
-To jest prywatna chwila- powiedział i poszedł do łazienki. Wszyscy zaczęli jeszcze bardziej się śmiać.
Po jakimś czasie zaczęliśmy grać znów (w tym czasie zdążył przyjść Liam). Zakręcił i zaczęła się gra, wyzwania były coraz bardziej zboczone po 30 minutach wypadło na mnie, tym razem wybrałam pytanie.
-Czy ktoś ci się podoba? -zapytał Lou
- Tak
- A kto?
- Miało być jedno pytanie
-Dobra,dobra ale następnym razem ci nie popuszczę...
-Spoko
No i potem znów wypadło na mnie (po ok.30min) nie było już ucieczki.
-Kto ci się podoba?
-Musicie wiedzieć
Oni pokiwali głową na znak.
-No dobra-robiłam się coraz bardziej czerwona- Zayn -rzuciłam krótko
-[T.I] możemy iść na chwilę pogadać?- zapytał Zayn
-Tak
Poszliśmy na górę.
-Czy to prawda?
-Tak, zakochałam się w tobie
- Ja w tobie też
Byłam w szoku. Zayn przybliżył się do mnie i mnie pocałował. Nasze usta pasowały do siebie jak puzzle.
-Czy chcesz zostać moją dziewczyną -zapytał
-Tak
Znów się pocałowaliśmy. Wszystkim się spodobała wieść o tym nawet fankom. Tworzymy kochającą się parę, jesteśmy razem już 2 lata i za 5 miesięcy na świat przyjdzie owoc naszej miłości...
_____________________________________________________________________________
I co????? Może być :)
środa, 24 lipca 2013
3.Louis
Wstałam dzisiaj w dobrym humorze. Ubrałam się w to:
Poszłam zrobić śniadanie. Niestety moja lodówka świeciła pustkami. Wyszłam do sklepu.
Udałam się do działu z warzywami kupić marchewki. Został tylko jeden worek. Gdy brałam je do rąk w tej samej chwili wziął je jakiś zakapturzony chłopak, który miał okulary przeciwsłoneczne
-Oddaj mi te marchewki!- warknęłam
- Ja je wziąłem pierwszy!
-Dziewczynom się ustępuje!- zaczynałam się powoli wkurzać
- Upssss! Masz pecha! - powiedział złośliwie
- Zachwilę ty będziesz miał pecha jak ci przywalę w jaja!- syknęłam
-Uuuuuuu!!! Ostra laska lubię takie-Powiedział
-Dobra oddaj mi te marchewki i spieprzaj stąd !- powiedziałam gniewnie
- Dobra zacznijmy znajomość od nowa- powiedział i się wyszczerzył. To było dziwne bo tu kłótnia a tak nagle ten "zacznijmy znajomość od nowa''... Okey...
-Jak mi oddasz marchewki - powiedziałam podejrzliwie
-Przeżyje- westchnął
- [T.I] miło mi- uśmiechnęłam się i podałam mu rękę
-Louis - też się uśmiechnął i uścisnął moją rękę
-Może pójdziesz ze mną do Starbucks na kawkę? - zapytał i śmiesznie poruszał brwiami
-Jak zrobię zakupy- powiedziłam
-Ok to idę z tobą
Kupiłam dużo rzeczy a zwłaszcza słodyczy.Następnie zaniosłam je do domu.
W końcu poszliśmy do Starbucks'a na kawę.
- Jaką chcesz kawę- Lou
- A niech będzie latte
-To ja też ;)
-Lubisz One Direction? - spytał
- A ty? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
-No powiedzmy
-Boy Directioner?
-Nie
-Kogo najbardziej lubisz?-spytał
-A co???- Spytałam
- A jestem ciekawy
- No dobra jeżeli chcesz wiedzieć to Louisa
-Dlaczego?
-Bo lubi marchewki tak jak ja :)
Przyglądał mi się potem się uśmiechnął.
-Co się tak patrzysz?- spytałam
-Nie ważne, to może idziemy na spacer ?
-Jasne - powiedziałam i uśmiechnęłam się promiennie
-Pokaże ci takie jedno miejsce...- powiedział tajemniczo
- No dobra, ale uważaj bo mam gaz pieprzowy
- Ok
Szliśmy przez park rozmawiając i żartując w większości to on żartował a ja się śmiałam jak opętana.
Po jakimś czasie zobaczyłam że poszliśmy na polanę. Było tam pięknie i nikogo nie było.Mam nadzieje że nie trafię na mysz... One są straszne. Usiedliśmy na trawie (która była wysoka i nie było nas widać)
-[T.I] muszę coś ci powiedzieć- Powiedział Lou patrząc mi w oczy
- Spoko wal z mostu :)
Zdjął kaptur i okulary i wtedy mnie zatkało. To był Louis Tomlinson. O BOŻE!!!!!
- Dlaczego mi tego nie powiedziałeś, nie okrzyczała by cię w sklepie ale marchewek i tak ci nie oddam- powiedziałam wciąż w szoku
- Wiesz jest ryzyko że ktoś zacząłby się drzeć i wtedy by mnie osaczyły fanki i byłby mały problem bez ochroniarza- powiedział skubiąc trawę.
Nagle coś szarego zaszeleściło w trawie. Przyjrzałam się bliżej to była mysz.
- Aaaaaaaa!!!! MYSZ!!- Wskoczyłam Louis'owi na ramiona i pokazałam palcem na małego diabła.
Lou machnął nogą i diabeł poleciał gdzieś w trawę. Ufffff... pomyślałam.
Chciałam zejść ale on mnie trzymał.
- No dobra co chcesz żebyś mnie puścił- powiedziałam ciekawa co on wymyśli
-To- powiedział a następnie przybliżył się i pocałował mnie w usta. Odwzajemniłam to.
-[T.I] chciałbym ci coś powiedzieć po raz drugi- powiedział i puścił mi oczko
- No okey :)
- Wiem że może jest to głupie ale zakochałem się w tobie wiem że zaledwie znamy się 3 godziny i początek naszej znajomości nie należał do najmilszych ale czy chcesz zostać moją dziewczyną ? - spytał z nadzieją w głosie
- Tak Lou - powiedziałam i złączyłam nasze usta w pocałunku. Pasowały do siebie jak puzzle. I tak zaczęła się moja nowa przygoda.
__________________________________________________________________________________
No i jak? :)
Udałam się do działu z warzywami kupić marchewki. Został tylko jeden worek. Gdy brałam je do rąk w tej samej chwili wziął je jakiś zakapturzony chłopak, który miał okulary przeciwsłoneczne
-Oddaj mi te marchewki!- warknęłam
- Ja je wziąłem pierwszy!
-Dziewczynom się ustępuje!- zaczynałam się powoli wkurzać
- Upssss! Masz pecha! - powiedział złośliwie
- Zachwilę ty będziesz miał pecha jak ci przywalę w jaja!- syknęłam
-Uuuuuuu!!! Ostra laska lubię takie-Powiedział
-Dobra oddaj mi te marchewki i spieprzaj stąd !- powiedziałam gniewnie
- Dobra zacznijmy znajomość od nowa- powiedział i się wyszczerzył. To było dziwne bo tu kłótnia a tak nagle ten "zacznijmy znajomość od nowa''... Okey...
-Jak mi oddasz marchewki - powiedziałam podejrzliwie
-Przeżyje- westchnął
- [T.I] miło mi- uśmiechnęłam się i podałam mu rękę
-Louis - też się uśmiechnął i uścisnął moją rękę
-Może pójdziesz ze mną do Starbucks na kawkę? - zapytał i śmiesznie poruszał brwiami
-Jak zrobię zakupy- powiedziłam
-Ok to idę z tobą
Kupiłam dużo rzeczy a zwłaszcza słodyczy.Następnie zaniosłam je do domu.
W końcu poszliśmy do Starbucks'a na kawę.
- Jaką chcesz kawę- Lou
- A niech będzie latte
-To ja też ;)
-Lubisz One Direction? - spytał
- A ty? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
-No powiedzmy
-Boy Directioner?
-Nie
-Kogo najbardziej lubisz?-spytał
-A co???- Spytałam
- A jestem ciekawy
- No dobra jeżeli chcesz wiedzieć to Louisa
-Dlaczego?
-Bo lubi marchewki tak jak ja :)
Przyglądał mi się potem się uśmiechnął.
-Co się tak patrzysz?- spytałam
-Nie ważne, to może idziemy na spacer ?
-Jasne - powiedziałam i uśmiechnęłam się promiennie
-Pokaże ci takie jedno miejsce...- powiedział tajemniczo
- No dobra, ale uważaj bo mam gaz pieprzowy
- Ok
Szliśmy przez park rozmawiając i żartując w większości to on żartował a ja się śmiałam jak opętana.
Po jakimś czasie zobaczyłam że poszliśmy na polanę. Było tam pięknie i nikogo nie było.Mam nadzieje że nie trafię na mysz... One są straszne. Usiedliśmy na trawie (która była wysoka i nie było nas widać)
-[T.I] muszę coś ci powiedzieć- Powiedział Lou patrząc mi w oczy
- Spoko wal z mostu :)
Zdjął kaptur i okulary i wtedy mnie zatkało. To był Louis Tomlinson. O BOŻE!!!!!
- Dlaczego mi tego nie powiedziałeś, nie okrzyczała by cię w sklepie ale marchewek i tak ci nie oddam- powiedziałam wciąż w szoku
- Wiesz jest ryzyko że ktoś zacząłby się drzeć i wtedy by mnie osaczyły fanki i byłby mały problem bez ochroniarza- powiedział skubiąc trawę.
Nagle coś szarego zaszeleściło w trawie. Przyjrzałam się bliżej to była mysz.
- Aaaaaaaa!!!! MYSZ!!- Wskoczyłam Louis'owi na ramiona i pokazałam palcem na małego diabła.
Lou machnął nogą i diabeł poleciał gdzieś w trawę. Ufffff... pomyślałam.
Chciałam zejść ale on mnie trzymał.
- No dobra co chcesz żebyś mnie puścił- powiedziałam ciekawa co on wymyśli
-To- powiedział a następnie przybliżył się i pocałował mnie w usta. Odwzajemniłam to.
-[T.I] chciałbym ci coś powiedzieć po raz drugi- powiedział i puścił mi oczko
- No okey :)
- Wiem że może jest to głupie ale zakochałem się w tobie wiem że zaledwie znamy się 3 godziny i początek naszej znajomości nie należał do najmilszych ale czy chcesz zostać moją dziewczyną ? - spytał z nadzieją w głosie
- Tak Lou - powiedziałam i złączyłam nasze usta w pocałunku. Pasowały do siebie jak puzzle. I tak zaczęła się moja nowa przygoda.
__________________________________________________________________________________
No i jak? :)
wtorek, 23 lipca 2013
2.Harry
Retrospekcja
[T.I] ładna dziewczynka blondynka , w białej zwiewnej sukience, którą huśta chłopczyk Harry. Świetnie się bawią razem. Najlepsi przyjaciele. Jednak pewnego dnia Harry wyjeżdża do Londynu i zostawia samą przyjaciółkę. Bardzo tęsknią za sobą. [T.I] pamięta go cały czas. Ona traci nadzieje że go spotka, on jest już gwiazdą Harry Styles codziennie poznaje setki dziewczyn, pewnie już zapomniał o niej. Jednak Harr'emu utkwił w głowie jej obraz i nie chce wyjść...
Obudziły mnie promienie słońca padające przez okno. Miałam wyśmienity humor. Mieszkam w Londynie od roku i idę na koncert One Direction. Mam wejściówki Vip i na koniec mogę pogadać z chłopakami no i mam miejsce przy scenie. Jestem ciekawa czy pamięta mnie Harry... To się okaże. Koncert jest dopiero o 20:00 więc mam trochę czasu. Zjadłam śniadanie i trochę ogarnęłam mieszkanie :) Ponudziłam się trochę i tak zleciał czas. Jest 17:00 i zaczynam się szykować. Wiem że jest za wcześnie ale wolę mieć czas a nie szykować się na ostatnią chwilę. Założyłam to:
Byłam już gotowa. Zostało sporo czasu.Wyszłam o 19:00. Poszłam spacerkiem. Dotarłam na miejsce o 19:30. Zostało trochę czasu, więc stanęłam pod sceną. Po jakimś czasie było bardzo dużo ludzi. W końcu na scenę wyszło 1D. Wszyscy zaczęli się drzeć, z wyjątkiem mnie. Zatkałam sobie uszy rękami. Na szczęście dzikusy ucichły gdy zaczął mówić Liam:
- Hej wszystkim! Mam nadzieje że spodoba się wam nasz koncert?!-powiedział
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaa- zaczęli się drzeć. Ponownie zatkałam uszy. Wydawało mi się ,że Liam popatrzył się na mnie gdy zatykałam uszy i uśmiechnął a ja to odwzajemniłam. Zaczęły lecieć pierwsze nuty WMYB. Dzikusy znów zaczęli się drzeć ale się trochę opanowali gdy zaczął śpiewać Liam. Uśmiechałam się cały czas na wypadek gdyby któryś z nich się na mnie popatrzył (nie dzikus tylko ktoś z 1D). Po paru piosenkach było zadanie żeby każdy z nich wybrał kogoś z widowni i zatańczył razem.No to się zaczęło. Wszyscy darli się jak opętani i znów zatkałam se uszy. To się zaczyna robić niebezpieczne człowiek może ogłuchnąć.
Lou wybrał jakąś brunetkę, Zayn wybrał dziewczynę z czarnymi włosami, Harry jakiegoś plastika :\ (trochę mnie to zasmuciło) Niall wziął brunetkę no i został jeszcze Liam. Zaczął on iść w moim kierunku następnie podał mi rękę. Chwyciłam ją. Byłam w niezłym szoku. Następnie tak jak każdy spytał się mnie jak mam na imię:
-Jak masz na imię? - spytał
- [T.I]- powiedziałam i uśmiechnęłam się
- To chyba nie jest Angielskie imię?
- Nie, Polskie- gdy to powiedziałam Harry popatrzył się na mnie i tak cały czas się gapił dopóki nie zaczęliśmy tańczyć.
Acha... i zapomniałam wspomnieć że jestem zawodową tancerką. Każdy miał po kolei zatańczyć. Najpierw zapytałam Liam'a czy umie tańczyć. On powiedział że gdy był młodszy bardzo dobrze tańczył czyli był zawodowym tancerzem. Powiedziałam mu że jestem zawodową tancerką i żebyś my dali wszystko z siebie. Zgodził się. Tańczyliśmy wyśmienicie. Chłopakom opadły szczęki bo Liam nie powiedział i o tym. Wygraliśmy konkurs. Wszyscy bili nam brawo. Następnie wróciłam na swoje miejsce. Harry przez cały konkurs gapił się na mnie co dało mi satysfakcje, w końcu mnie zauważył.Gdy koncert się skończył poszłam na rozmowę z wszystkimi. Poszłam do ich garderoby na szczęście byłam sama (w tym sensie że bez innych fanek).
-Hejka- Powiedziałam uśmiechając się
-Hej- powiedzieli
- Wow niezła jesteś w tańcu- powiedział Niallerek
-Dzięki, jestem zawodową tancerką, to było moje marzenie od dzieciństwa - popatrzyłam znacząco na Harr'ego
- No to co? Mogę z wami zdjęcie? - zapytałam się
- Jasne-powiedział Zayn
Zrobiłam sobie z każdym zdjęcie. Pomyślałam że nie wytrzymam. Musze mu to powiedzieć. Poszukałam na komórce dwa zdjęcia. Na jednym sam Harry a na drugim ja z Harrym.
-Mogę coś wam pokazać? - spytałam
-Jasne-powiedział Liam
-To stańcie przede mną jeden obok drugiego... itd.
-Spoko - odpowiedział Zayn
Pokazałam im zdjęcie Harr'ego
-Wiecie kto to jest? - spytałam
-No raczej, Harry- rzekł Lou
- A to?- pokazałam im zdjęcie mnie i Harr'ego
- Harry i ktoś - powiedział Liam
- A jak myślicie kto to może być?
-Ty - powiedział Harry
-Brawo geniuszu, przyjaciele na zawsze taaa jasne wiesz co ja wtedy czułam nawet mi nie powiedziałeś że jedziesz -łza spłynęła mi po policzku następnie wyszłam i tyle minie widzieli.
Z perspektywy Harr'ego
[T.I] przeze mnie się rozpłakała.
-Harry... Co to miało znaczyć przez ciebie się rozpłakała szkoda mi jej- powiedział gniewnie Liam i wyszedł
-Nieźle.. opowiedz co tam się stało- powiedział Zayn
- No więc byłem z [T.I] przyjacielem, zaczęłem się w jej zakochiwać ale musiałem pojechać do Londynu i się nie pożegnałem... - powiedziałem i spuściłem głowę
-Ile wtedy miałeś lat?
-12
-Nie byleś taki mały więc mogłeś pomyśleć że wypadałoby się pożegnać
-Wiem
Z perspektywy [T.I]
Gdy szłam poczułam że ktoś mnie łapie za nadgarstek.Obróciłam się to był Liam.
-Nie smuć się opowiesz mi co się stało?
Opowiedziałam mu to co Harry (włącznie z zakochiwaniem się).
-Oh... przykro mi a jemu jest pewnie jeszcze bardziej bo gdy wychodziłem prawie się rozryczał a Harry prawie nigdy nie płacze-powiedział
-Fajnie-burknęłam
Gdzie jest moja komórka-pomyślałam. Zaczęłam szukać w kieszeniach. Nie ma!
-O nie... - jęknęłam
- Co jest ?
- Nie wzięłam komórki z waszej garderoby...
-Chodź
-Ok
Poszłam z niechęcią do garderoby. Weszłam wszyscy popatrzyli się na mnie nawet Harry a w jego oczach zobaczyłam iskierki.
-Gdzie jest moja komórka?
-Tu- powiedział Niall i mi ją podał
- Dzięki i pa -powiedziałam
- Pa!
Znów szłam tą samą drogą gdy nagle poczułam że ktoś mnie łapie za nadgarstek
CO ZNOWU!? - pomyślałam. Obróciłam a moje oczy mimowolnie zaszły łzami.
- [T.I] bardzo cię przepraszam że cię nie przeprosiłem byłem wtedy młody i głupi gdybym mógł cofnąć czas to bym go cofnął do tamtego dnia i to by się nigdy nie wydarzyło. Przepraszam i chcę ci coś jeszcze powiedzieć że Zakochałem się w tobie - po tych słowach pocałował mnie namiętnie. Odwzajemniłam pocałunek
- Też cię kocham Harry- powiedziałam i go pocałowałam czułam że uśmiechnął się przez pocałunek
______________________________________________________________________________
I jak mój drugi imagin ? Trochę nudny... :(
[T.I] ładna dziewczynka blondynka , w białej zwiewnej sukience, którą huśta chłopczyk Harry. Świetnie się bawią razem. Najlepsi przyjaciele. Jednak pewnego dnia Harry wyjeżdża do Londynu i zostawia samą przyjaciółkę. Bardzo tęsknią za sobą. [T.I] pamięta go cały czas. Ona traci nadzieje że go spotka, on jest już gwiazdą Harry Styles codziennie poznaje setki dziewczyn, pewnie już zapomniał o niej. Jednak Harr'emu utkwił w głowie jej obraz i nie chce wyjść...
Obudziły mnie promienie słońca padające przez okno. Miałam wyśmienity humor. Mieszkam w Londynie od roku i idę na koncert One Direction. Mam wejściówki Vip i na koniec mogę pogadać z chłopakami no i mam miejsce przy scenie. Jestem ciekawa czy pamięta mnie Harry... To się okaże. Koncert jest dopiero o 20:00 więc mam trochę czasu. Zjadłam śniadanie i trochę ogarnęłam mieszkanie :) Ponudziłam się trochę i tak zleciał czas. Jest 17:00 i zaczynam się szykować. Wiem że jest za wcześnie ale wolę mieć czas a nie szykować się na ostatnią chwilę. Założyłam to:
Byłam już gotowa. Zostało sporo czasu.Wyszłam o 19:00. Poszłam spacerkiem. Dotarłam na miejsce o 19:30. Zostało trochę czasu, więc stanęłam pod sceną. Po jakimś czasie było bardzo dużo ludzi. W końcu na scenę wyszło 1D. Wszyscy zaczęli się drzeć, z wyjątkiem mnie. Zatkałam sobie uszy rękami. Na szczęście dzikusy ucichły gdy zaczął mówić Liam:
- Hej wszystkim! Mam nadzieje że spodoba się wam nasz koncert?!-powiedział
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaa- zaczęli się drzeć. Ponownie zatkałam uszy. Wydawało mi się ,że Liam popatrzył się na mnie gdy zatykałam uszy i uśmiechnął a ja to odwzajemniłam. Zaczęły lecieć pierwsze nuty WMYB. Dzikusy znów zaczęli się drzeć ale się trochę opanowali gdy zaczął śpiewać Liam. Uśmiechałam się cały czas na wypadek gdyby któryś z nich się na mnie popatrzył (nie dzikus tylko ktoś z 1D). Po paru piosenkach było zadanie żeby każdy z nich wybrał kogoś z widowni i zatańczył razem.No to się zaczęło. Wszyscy darli się jak opętani i znów zatkałam se uszy. To się zaczyna robić niebezpieczne człowiek może ogłuchnąć.
Lou wybrał jakąś brunetkę, Zayn wybrał dziewczynę z czarnymi włosami, Harry jakiegoś plastika :\ (trochę mnie to zasmuciło) Niall wziął brunetkę no i został jeszcze Liam. Zaczął on iść w moim kierunku następnie podał mi rękę. Chwyciłam ją. Byłam w niezłym szoku. Następnie tak jak każdy spytał się mnie jak mam na imię:
-Jak masz na imię? - spytał
- [T.I]- powiedziałam i uśmiechnęłam się
- To chyba nie jest Angielskie imię?
- Nie, Polskie- gdy to powiedziałam Harry popatrzył się na mnie i tak cały czas się gapił dopóki nie zaczęliśmy tańczyć.
Acha... i zapomniałam wspomnieć że jestem zawodową tancerką. Każdy miał po kolei zatańczyć. Najpierw zapytałam Liam'a czy umie tańczyć. On powiedział że gdy był młodszy bardzo dobrze tańczył czyli był zawodowym tancerzem. Powiedziałam mu że jestem zawodową tancerką i żebyś my dali wszystko z siebie. Zgodził się. Tańczyliśmy wyśmienicie. Chłopakom opadły szczęki bo Liam nie powiedział i o tym. Wygraliśmy konkurs. Wszyscy bili nam brawo. Następnie wróciłam na swoje miejsce. Harry przez cały konkurs gapił się na mnie co dało mi satysfakcje, w końcu mnie zauważył.Gdy koncert się skończył poszłam na rozmowę z wszystkimi. Poszłam do ich garderoby na szczęście byłam sama (w tym sensie że bez innych fanek).
-Hejka- Powiedziałam uśmiechając się
-Hej- powiedzieli
- Wow niezła jesteś w tańcu- powiedział Niallerek
-Dzięki, jestem zawodową tancerką, to było moje marzenie od dzieciństwa - popatrzyłam znacząco na Harr'ego
- No to co? Mogę z wami zdjęcie? - zapytałam się
- Jasne-powiedział Zayn
Zrobiłam sobie z każdym zdjęcie. Pomyślałam że nie wytrzymam. Musze mu to powiedzieć. Poszukałam na komórce dwa zdjęcia. Na jednym sam Harry a na drugim ja z Harrym.
-Mogę coś wam pokazać? - spytałam
-Jasne-powiedział Liam
-To stańcie przede mną jeden obok drugiego... itd.
-Spoko - odpowiedział Zayn
Pokazałam im zdjęcie Harr'ego
-Wiecie kto to jest? - spytałam
-No raczej, Harry- rzekł Lou
- A to?- pokazałam im zdjęcie mnie i Harr'ego
- Harry i ktoś - powiedział Liam
- A jak myślicie kto to może być?
-Ty - powiedział Harry
-Brawo geniuszu, przyjaciele na zawsze taaa jasne wiesz co ja wtedy czułam nawet mi nie powiedziałeś że jedziesz -łza spłynęła mi po policzku następnie wyszłam i tyle minie widzieli.
Z perspektywy Harr'ego
[T.I] przeze mnie się rozpłakała.
-Harry... Co to miało znaczyć przez ciebie się rozpłakała szkoda mi jej- powiedział gniewnie Liam i wyszedł
-Nieźle.. opowiedz co tam się stało- powiedział Zayn
- No więc byłem z [T.I] przyjacielem, zaczęłem się w jej zakochiwać ale musiałem pojechać do Londynu i się nie pożegnałem... - powiedziałem i spuściłem głowę
-Ile wtedy miałeś lat?
-12
-Nie byleś taki mały więc mogłeś pomyśleć że wypadałoby się pożegnać
-Wiem
Z perspektywy [T.I]
Gdy szłam poczułam że ktoś mnie łapie za nadgarstek.Obróciłam się to był Liam.
-Nie smuć się opowiesz mi co się stało?
Opowiedziałam mu to co Harry (włącznie z zakochiwaniem się).
-Oh... przykro mi a jemu jest pewnie jeszcze bardziej bo gdy wychodziłem prawie się rozryczał a Harry prawie nigdy nie płacze-powiedział
-Fajnie-burknęłam
Gdzie jest moja komórka-pomyślałam. Zaczęłam szukać w kieszeniach. Nie ma!
-O nie... - jęknęłam
- Co jest ?
- Nie wzięłam komórki z waszej garderoby...
-Chodź
-Ok
Poszłam z niechęcią do garderoby. Weszłam wszyscy popatrzyli się na mnie nawet Harry a w jego oczach zobaczyłam iskierki.
-Gdzie jest moja komórka?
-Tu- powiedział Niall i mi ją podał
- Dzięki i pa -powiedziałam
- Pa!
Znów szłam tą samą drogą gdy nagle poczułam że ktoś mnie łapie za nadgarstek
CO ZNOWU!? - pomyślałam. Obróciłam a moje oczy mimowolnie zaszły łzami.
- [T.I] bardzo cię przepraszam że cię nie przeprosiłem byłem wtedy młody i głupi gdybym mógł cofnąć czas to bym go cofnął do tamtego dnia i to by się nigdy nie wydarzyło. Przepraszam i chcę ci coś jeszcze powiedzieć że Zakochałem się w tobie - po tych słowach pocałował mnie namiętnie. Odwzajemniłam pocałunek
- Też cię kocham Harry- powiedziałam i go pocałowałam czułam że uśmiechnął się przez pocałunek
______________________________________________________________________________
I jak mój drugi imagin ? Trochę nudny... :(
1. Niall
Hejka!
Na początek niech będzie Niallerek :*
"Drogi pamiętniku, jestem [T.I] mam 17 lat wiem ,że jestem trochę za stara na pisanie pamiętnika ale już nie wytrzymuje... Nie mam chłopaka, on zdradził mnie z moją najlepszą "przyjaciółką". Jest do kitu!
Teraz nie mam już nikogo... Mieszkam sama w Londynie, niedawno opuściłam rodzinne miasto w Polsce.
Na początku było wyśmienicie miałam chłopaka którego bardzo kochałam i poznałam "przyjaciółkę" [i.t.p], i tak nagle wszystko co miałam legło w gruzach. To było tydzień temu gdy wracałam ze szkoły postanowiłam zrobić niespodziankę Mattowi (mojemu chłopakowi) i pójść do niego. Weszłam do domu, na szczęście kluczyki były tam gdzie zawsze czyli pod doniczką na parapecie. Byłam bardzo szczęśliwa ale mój humor uległ zmianie gdy zobaczyłam Matta całującego się z [i.t.p]. Podeszłam do niego i krzyknęłam:
-Co to ma znaczyć?
- No nic, jak ja mogłem być taki ślepy i umawiać się z taką szmatą jak ty!-wskazał na mnie palcem - koniec z nami!
Wściekłam się wyszłam z tego cholernego domu trzaskając drzwiami. Pobiegłam do domu. Zamknęłam drzwi i zsunęłam się po nich. Przez tydzień nie chodziłam do szkoły bo tam zobaczyłam by JEGO i JĄ, a wtedy tego byłoby za wiele... I tak się kończy moja historia...
Zamknęłam pamiętnik. Postanowiłam pójść na spacer. Nie wyglądałam najlepiej: podkrążone oczy od braku snu i czerwone od płaczu, pozostałości tuszu do rzęs na policzkach, za duży dres i T-shirt z napisem "I HATE MY LIFE!!!" wzięłam białe trampki, torbę, klucze i wyszłam z domu. Poszłam do parku. Nie obchodziło mnie to co sobie ludzie o mnie pomyślą i tak na mnie nikt nie zwróci uwagi i nie poświęci swojego "cennego" czasu. W sumie nawet lepiej dla mnie... Usiadłam na ławce która znajdowała się obok drzewa na którym były wyryte inicjały. Między innymi [T.I]+Matt = LOVE FOREVER. Wyjęłam scyzoryk z torby i zaczęłam zdrapywać nasze inicjały. W końcu udała mi się. Następnie usiadłam na ławce i się rozryczałam.
Z perspektywy Niall'a
Szedłem parkiem w nocy. Miałem założoną bluzę z kapturem i okulary przeciwsłoneczne żeby nikt mnie nie poznał.Pytacie się dlaczego? Jestem Niall Horan. Po jakimś czasie zauważyłem dziewczynę siedzącą na ławce. Chyba płakała. Gdy podszedłem bliżej zobaczyłem ,że jest bardzo ładna. Kręcone kasztanowe włosy opadały opadały bezwładnie na ramiona. Blada cera idealnie kontrastowała z pełnymi malinowymi ustami. To chyba anioł a nie dziewczyna... Czy to możliwe że Niall Horan zakochał się w dziewczynie której nawet nie znał imienia... podszedłem do niej.
-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- spytałem.
Z perspektywy [T.I]
-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- usłyszałam męski głos. Nastraszyłam się bo kto by interesował się jakąś dziewczyną z parku. Ludzie pewnie myśleli że jestem bezdomna czy coś.
Podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaka z kapturem na głowie i okularami przeciwsłonecznymi.To trochę dziwne ,bo kto by nosił okulary przeciwsłoneczne w nocy...
-Długa historia-powiedziałam i się jeszcze bardziej rozpłakałam. Chłopak zbladł momentalnie.
-Ej, nie płacz - powiedział a przez ,moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz - Mam dużo czasu...
-No dobra- westchnęłam i opowiedziałam mu historie.
-Ale ciota! Posłuchaj on nie jest wart twoich łez, nie marnuj swojego życia na takich jak on- powiedział i mnie przytulił. Poczułam jakieś dziwne uczucie którego jeszcze nie doznałam. Poczułam się... bezpiecznie. Nagle mnie oświeciło.Zaczęłam szukać po kieszeniach, nie znalazłam -.- ZGUBIŁAM KLUCZE OD MIESZKANIA! I jak ja wejdę do domu. Ponownie się rozpłakałam.
-Dlaczego płaczesz?- spytał Niall
- Zgubiłam klucze- jęknęłam
- Hmmmm... - zamyślił się
- No to może chodź do mnie-powiedział. Popatrzyłam na jego z przerażeniem. Nawet nie znam jego imeinia.
- Spokojnie nic ci nie zrobię.
- Nie chcę się wpraszać- powiedziałam i spuściłąm głowę
- Kto powiedział że się wpraszasz, to jest zaproszenie
- No dobra -po tych słowach delikatnie się uśmiechnęłam a on to odwzajemnił
Gdy szliśmy do jego domu opowiadaliśmy o sobie dzięki temu dużo się o sobie dowiedziliśmy.
Ostrzegł mnie że mieszka z czteroma wariatami którzy są z nim w zespole o nazwie One Direction, i nazywa się Niall Horan. Byłam w niezłym szoku. Doszliśmy pod "dom" . Gdy go zobaczyłam myślamam że oczy wylecą mi na orbitę. On popatzrzył na mnie i sie wyszczerzył.
-To jest twój dom? - spytałam
-Tak
-Wow! - powiedziałam z entuzjazmem
Gdy weszłam do środka wraz z Niall'em zobaczyłam czterech przystojniaków. Jeden w bluzce w paski ganiał lokowatego i darł się żeby mu oddał marchewki. Mulat stał przed lustrem i się przeglądał i gadał do siebie. A najspokojniejszy z nich siedział ze stoperami w uszach i oglądał Toy Story 4. Spojrzałam na Niall'a a on na mnie i się wydarł :
- Ciszaaaa!!! Litości ludzie mamy gościa!- i wskazł na mnie ręką wszyscy umilki i spojrzeli na mnie. Każdy zaczął się przedstawiać...
-Hejka! jestem Harry ślicznotko- powiedział do mnie zalotnie Loczek
- A ja Liam - powiedział ten najspokojniejszy
- Vas Happenin!? Mów mi Zayn mała- puścił do mnie oczko
- A mi mów pan Marchewka marcheweczko - Powiedział pasiak i wszczscy się zaśmiali wraz ze mną- a tak na serio to Lou ale kochanie też mi pasuję - wszyscy znów się zaśmiali tylko nie Harry
-Zdradzasz mnie!?- krzyknął Harry
Popatrzyłam na nich z mnią WTF?! i spojrzałam na Niall'a błagalnym wzrokiem . Chyba zrozumiał o co mi chodzi bo powiedział wszystkim że jestem zmęczona i zaprowadział mnie do swojego pokoju. Z tył usłyszałam że wszyscy wołali
-Uuuuuuuuuuu!!!!
Spaliłam buraka. Niallerek (bo tak go wołali) zaprowadził mnie do swojego pokoju i dał swoje ubrania. Poszłam do łazienki, umyłam się i starłam resztki makijażu.Śmiesznie wyglądałam w za dużych ubraniach. Niall na mnie czekał na krześle.
-A ty gdzie będziesz spał?-zaciekawiłam się
-Coś wykombinuje-puścił oczko
Nagle usłyszałam huk który oznaczał burzę. Krzyknęłam bo się boję burz.
-Co się stało?-zapytał
-B-bo się boję burz i mam taką prośbę- robiłam się coraz bardziej czerwona- czy mógłbyś spaś ze mną?
-Uuuu szybka jesteś, a tak poza tym to nie ma problemu- uśmiechnął się - No to idę się umyć
-Ok i Dzięki
Ufff... -pomyślałam przynajmniej będę miała się do kogo przytulić.W swoim domu zawsze przytulałam się do mojego gigant misia. Położyłam się na łóżku i zakryłam się. Czekałm na mojego wybawiciela. Wyszedł z łazienki po 10 minutach. Położył się obok mnie.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc słonko- wymamtrotał
Dobrze że była odwrócona do jego plecami bo zobaczył by jak się rumienię.Po chwili zasnęłam.Byłam wykończona bo prawie nie spałam przez tydzień i prawie nie jadłam.
Rano gdy się obudziłam leżałam na torsie Niall'a. Słodko spał... Awwwww - pomyślałam. Popatrzyłam na zegarek była 11:00. Poszłam po cichu do kuchni. Wszyscy spali... Będę robiła śniadanie. Kocham gotować i jestem w tym świetna. Po namyśle zdecydowałam się na: naleśniki z bitą śmietaną, truskawkami i syropem klonowym lub toffi, ok. 30 kanapek (słyszałam że Niall bardzo dużo je) , lemoniadę no i na deser muffinki (trzy smaki: czekoladowy, waniliowy i toffi). Po godzinie wszystko było gotowe. Pomyślałam żeby wszystkich obudzić bo śniadanie wystygnie. Najpierw poszłam do Niall'a.
- Niall zrobiłam śniadanie, pomożesz mi obudzić resztę...-powiedziałam
- Śniadanie! Gdzie? Już idę!- wstał od razu uśmiechnęłam się a on to odwzajemnił.
-To co? Idziemy?- spytał
- No raczej...
Najpierw poszłam do Hazzy
-Wstawaj śpiochu ! śniadanie czeka- powiedziałam wchodząc do jego pokoju, panował tam niezły bałagan.
-Hmmmm... należy się nagroda-powiedział i śmiesznie poruszał brwiami
Pocałowałam go w policzek.
-Wiesz wolałbym tu!-pokazał na usta
- O nie mój drogi tego już za wiele!-Przerzuciłam go przez ramię. Chcecie wiedzieć Dlaczego?
Po pierwsze od. 3 lat ćwiczę karate i mam już czarny pas (co nie było łatwe).
Po drugie od 4 lat uczę się kickboxingu i jestem w tym też bardzo dobra
Po trzecie kocham się bić itp. więc mam pełno gier na Xbox'a z biciem i stamtąd znam sporo chwytów
Po czwarte codziennie rano wstaję o 5:00 i biegam do 7:00
Po piąte (codziennie) po południu jeżdżę po 50km na rowerze
To wszystko. No i jestem bardzo silna.
Więc poszłam z nim do pokoju gdzie znajdował się Niall i robił pobudkę Zayn'owi. Niezbyt mu to wychodziło. Gdy mnie zobaczyli myślałam że oczy im powylatują. Zayn aż usiadł.
-Nie chciał wstać więc użyłam siły- powiedziałam i się uśmiechnęłam
-Woow!!!- powiedzieli jednocześnie
-Wstawaj Zayn w tej chwili bo to się źle skończy!- Powiedziałam groźnym tonem
Zeskoczył z łóżka.
-Jasne
Następny w kolejce był pokój Liam'a
-Wstawaj Liam ! - powiedział Zayn
Gdy zobaczył mnie Liam zareagował tak jak Ziall. Uśmiechnęłam się do niego. Zeskoczył z łóżka.
Wszyscy poszliśmy do pokoju Lou. Powiedziałam im że ja się nim zajmę. A oni pokiwali głowami na znak tak. Gdy weszłam do pokoju Louisa nie było na łóżku. Nagle zza drzwi wyskoczył poszukiwany. Chciał mnie walnąć poduszkę ale obroniłam się w ułamku sekundy ręką. Westchnęłam. Wzięłam go przez ramię i wyszłam z pokoju. Pozostali stali jak słup soli. Chyba zobaczyli jak się obroniłam i wzięłam go bez problemu. Uśmiechnęłam się do nich zalotnie i skierowałam się do jadalni a tam była kolejna niespodzianka. Wszyscy otworzyli buzie z wrażenia gdy zobaczyli je. A potem popatrzyli na mnie, zdjęłam Pasiaka i Loczka z ramienia i odpowiedziałam na ich pytający wzrok.
-Kocham gotować i od. 3 roku życia ćwiczę karate mam czarny pas, od 4 lat ćwiczę kickboxing i jestem w tym bardzo dobra, codziennie rano biegam 2 godziny no i po południu jeżdżę ok. 50km a i zapomniałaby garam w nogę i jestem niepokonana w Fife no to chyba wszystko.-wytłumaczyłam im a oni patrzyli się jak na anioła. Podeszłam do stołu i usiadłam na krześle pozostali poszli w moje ślady i zaczęli się zajadać. Po jakimś czasie wszystko znikło i wszyscy byli bardzo zadowoleni.
- To co robimy? - Spytał Harry
-Może sprawdzimy czy [T.I] gra tak dobrze w Fifę jak mówi... -zaproponował Liam
- Z chęcią- uśmiechnęłam się
Wygrałam z każdym.
- Ok [T.I] masz tytuł mistrza Fify - powiedział Zayn
- Fajnie
6 miesięcy później
Zamieszkałam z chłopakami teraz wiem co to jest prawdziwa przyjaźń. Wszyscy lubią też mnie ale do jednego z nich czuję coś więcej. Do Niallerka :) Starałam się ukrywać moje uczucia i nieźle mi to wychodziło. Dzisiaj Niall zaprosił mnie na spacer. Zgodziłam się. Powiedział że musi mi coś powiedzieć.
Gdy szliśmy parkiem nagle zatrzymał się.
-[T.I] muszę coś ci powiedzieć - powiedział
- Wal śmiało - zachęciłam go
- Ok bo... Zakochałem się w tobie. Kocham twoje wady i zalety. Nawet twoje suchary. Czy zostaniesz moją dziewczyną?\
-T-tak -powiedziałam i pocałowałam go. Pocałunek był długi i namiętny. Wreszcie moje marzenie się spełniło
-Kocham cię Niall
- Ja ciebie też - Znów się pocałowaliśmy
___________________________________________________________________________________
I jak mój pierwszy imagin :D Liczę na komentarze
Na początek niech będzie Niallerek :*
"Drogi pamiętniku, jestem [T.I] mam 17 lat wiem ,że jestem trochę za stara na pisanie pamiętnika ale już nie wytrzymuje... Nie mam chłopaka, on zdradził mnie z moją najlepszą "przyjaciółką". Jest do kitu!
Teraz nie mam już nikogo... Mieszkam sama w Londynie, niedawno opuściłam rodzinne miasto w Polsce.
Na początku było wyśmienicie miałam chłopaka którego bardzo kochałam i poznałam "przyjaciółkę" [i.t.p], i tak nagle wszystko co miałam legło w gruzach. To było tydzień temu gdy wracałam ze szkoły postanowiłam zrobić niespodziankę Mattowi (mojemu chłopakowi) i pójść do niego. Weszłam do domu, na szczęście kluczyki były tam gdzie zawsze czyli pod doniczką na parapecie. Byłam bardzo szczęśliwa ale mój humor uległ zmianie gdy zobaczyłam Matta całującego się z [i.t.p]. Podeszłam do niego i krzyknęłam:
-Co to ma znaczyć?
- No nic, jak ja mogłem być taki ślepy i umawiać się z taką szmatą jak ty!-wskazał na mnie palcem - koniec z nami!
Wściekłam się wyszłam z tego cholernego domu trzaskając drzwiami. Pobiegłam do domu. Zamknęłam drzwi i zsunęłam się po nich. Przez tydzień nie chodziłam do szkoły bo tam zobaczyłam by JEGO i JĄ, a wtedy tego byłoby za wiele... I tak się kończy moja historia...
Zamknęłam pamiętnik. Postanowiłam pójść na spacer. Nie wyglądałam najlepiej: podkrążone oczy od braku snu i czerwone od płaczu, pozostałości tuszu do rzęs na policzkach, za duży dres i T-shirt z napisem "I HATE MY LIFE!!!" wzięłam białe trampki, torbę, klucze i wyszłam z domu. Poszłam do parku. Nie obchodziło mnie to co sobie ludzie o mnie pomyślą i tak na mnie nikt nie zwróci uwagi i nie poświęci swojego "cennego" czasu. W sumie nawet lepiej dla mnie... Usiadłam na ławce która znajdowała się obok drzewa na którym były wyryte inicjały. Między innymi [T.I]+Matt = LOVE FOREVER. Wyjęłam scyzoryk z torby i zaczęłam zdrapywać nasze inicjały. W końcu udała mi się. Następnie usiadłam na ławce i się rozryczałam.
Z perspektywy Niall'a
Szedłem parkiem w nocy. Miałem założoną bluzę z kapturem i okulary przeciwsłoneczne żeby nikt mnie nie poznał.Pytacie się dlaczego? Jestem Niall Horan. Po jakimś czasie zauważyłem dziewczynę siedzącą na ławce. Chyba płakała. Gdy podszedłem bliżej zobaczyłem ,że jest bardzo ładna. Kręcone kasztanowe włosy opadały opadały bezwładnie na ramiona. Blada cera idealnie kontrastowała z pełnymi malinowymi ustami. To chyba anioł a nie dziewczyna... Czy to możliwe że Niall Horan zakochał się w dziewczynie której nawet nie znał imienia... podszedłem do niej.
-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- spytałem.
Z perspektywy [T.I]
-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- usłyszałam męski głos. Nastraszyłam się bo kto by interesował się jakąś dziewczyną z parku. Ludzie pewnie myśleli że jestem bezdomna czy coś.
Podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaka z kapturem na głowie i okularami przeciwsłonecznymi.To trochę dziwne ,bo kto by nosił okulary przeciwsłoneczne w nocy...
-Długa historia-powiedziałam i się jeszcze bardziej rozpłakałam. Chłopak zbladł momentalnie.
-Ej, nie płacz - powiedział a przez ,moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz - Mam dużo czasu...
-No dobra- westchnęłam i opowiedziałam mu historie.
-Ale ciota! Posłuchaj on nie jest wart twoich łez, nie marnuj swojego życia na takich jak on- powiedział i mnie przytulił. Poczułam jakieś dziwne uczucie którego jeszcze nie doznałam. Poczułam się... bezpiecznie. Nagle mnie oświeciło.Zaczęłam szukać po kieszeniach, nie znalazłam -.- ZGUBIŁAM KLUCZE OD MIESZKANIA! I jak ja wejdę do domu. Ponownie się rozpłakałam.
-Dlaczego płaczesz?- spytał Niall
- Zgubiłam klucze- jęknęłam
- Hmmmm... - zamyślił się
- No to może chodź do mnie-powiedział. Popatrzyłam na jego z przerażeniem. Nawet nie znam jego imeinia.
- Spokojnie nic ci nie zrobię.
- Nie chcę się wpraszać- powiedziałam i spuściłąm głowę
- Kto powiedział że się wpraszasz, to jest zaproszenie
- No dobra -po tych słowach delikatnie się uśmiechnęłam a on to odwzajemnił
Gdy szliśmy do jego domu opowiadaliśmy o sobie dzięki temu dużo się o sobie dowiedziliśmy.
Ostrzegł mnie że mieszka z czteroma wariatami którzy są z nim w zespole o nazwie One Direction, i nazywa się Niall Horan. Byłam w niezłym szoku. Doszliśmy pod "dom" . Gdy go zobaczyłam myślamam że oczy wylecą mi na orbitę. On popatzrzył na mnie i sie wyszczerzył.
-To jest twój dom? - spytałam
-Tak
-Wow! - powiedziałam z entuzjazmem
Gdy weszłam do środka wraz z Niall'em zobaczyłam czterech przystojniaków. Jeden w bluzce w paski ganiał lokowatego i darł się żeby mu oddał marchewki. Mulat stał przed lustrem i się przeglądał i gadał do siebie. A najspokojniejszy z nich siedział ze stoperami w uszach i oglądał Toy Story 4. Spojrzałam na Niall'a a on na mnie i się wydarł :
- Ciszaaaa!!! Litości ludzie mamy gościa!- i wskazł na mnie ręką wszyscy umilki i spojrzeli na mnie. Każdy zaczął się przedstawiać...
-Hejka! jestem Harry ślicznotko- powiedział do mnie zalotnie Loczek
- A ja Liam - powiedział ten najspokojniejszy
- Vas Happenin!? Mów mi Zayn mała- puścił do mnie oczko
- A mi mów pan Marchewka marcheweczko - Powiedział pasiak i wszczscy się zaśmiali wraz ze mną- a tak na serio to Lou ale kochanie też mi pasuję - wszyscy znów się zaśmiali tylko nie Harry
-Zdradzasz mnie!?- krzyknął Harry
Popatrzyłam na nich z mnią WTF?! i spojrzałam na Niall'a błagalnym wzrokiem . Chyba zrozumiał o co mi chodzi bo powiedział wszystkim że jestem zmęczona i zaprowadział mnie do swojego pokoju. Z tył usłyszałam że wszyscy wołali
-Uuuuuuuuuuu!!!!
Spaliłam buraka. Niallerek (bo tak go wołali) zaprowadził mnie do swojego pokoju i dał swoje ubrania. Poszłam do łazienki, umyłam się i starłam resztki makijażu.Śmiesznie wyglądałam w za dużych ubraniach. Niall na mnie czekał na krześle.
-A ty gdzie będziesz spał?-zaciekawiłam się
-Coś wykombinuje-puścił oczko
Nagle usłyszałam huk który oznaczał burzę. Krzyknęłam bo się boję burz.
-Co się stało?-zapytał
-B-bo się boję burz i mam taką prośbę- robiłam się coraz bardziej czerwona- czy mógłbyś spaś ze mną?
-Uuuu szybka jesteś, a tak poza tym to nie ma problemu- uśmiechnął się - No to idę się umyć
-Ok i Dzięki
Ufff... -pomyślałam przynajmniej będę miała się do kogo przytulić.W swoim domu zawsze przytulałam się do mojego gigant misia. Położyłam się na łóżku i zakryłam się. Czekałm na mojego wybawiciela. Wyszedł z łazienki po 10 minutach. Położył się obok mnie.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc słonko- wymamtrotał
Dobrze że była odwrócona do jego plecami bo zobaczył by jak się rumienię.Po chwili zasnęłam.Byłam wykończona bo prawie nie spałam przez tydzień i prawie nie jadłam.
Rano gdy się obudziłam leżałam na torsie Niall'a. Słodko spał... Awwwww - pomyślałam. Popatrzyłam na zegarek była 11:00. Poszłam po cichu do kuchni. Wszyscy spali... Będę robiła śniadanie. Kocham gotować i jestem w tym świetna. Po namyśle zdecydowałam się na: naleśniki z bitą śmietaną, truskawkami i syropem klonowym lub toffi, ok. 30 kanapek (słyszałam że Niall bardzo dużo je) , lemoniadę no i na deser muffinki (trzy smaki: czekoladowy, waniliowy i toffi). Po godzinie wszystko było gotowe. Pomyślałam żeby wszystkich obudzić bo śniadanie wystygnie. Najpierw poszłam do Niall'a.
- Niall zrobiłam śniadanie, pomożesz mi obudzić resztę...-powiedziałam
- Śniadanie! Gdzie? Już idę!- wstał od razu uśmiechnęłam się a on to odwzajemnił.
-To co? Idziemy?- spytał
- No raczej...
Najpierw poszłam do Hazzy
-Wstawaj śpiochu ! śniadanie czeka- powiedziałam wchodząc do jego pokoju, panował tam niezły bałagan.
-Hmmmm... należy się nagroda-powiedział i śmiesznie poruszał brwiami
Pocałowałam go w policzek.
-Wiesz wolałbym tu!-pokazał na usta
- O nie mój drogi tego już za wiele!-Przerzuciłam go przez ramię. Chcecie wiedzieć Dlaczego?
Po pierwsze od. 3 lat ćwiczę karate i mam już czarny pas (co nie było łatwe).
Po drugie od 4 lat uczę się kickboxingu i jestem w tym też bardzo dobra
Po trzecie kocham się bić itp. więc mam pełno gier na Xbox'a z biciem i stamtąd znam sporo chwytów
Po czwarte codziennie rano wstaję o 5:00 i biegam do 7:00
Po piąte (codziennie) po południu jeżdżę po 50km na rowerze
To wszystko. No i jestem bardzo silna.
Więc poszłam z nim do pokoju gdzie znajdował się Niall i robił pobudkę Zayn'owi. Niezbyt mu to wychodziło. Gdy mnie zobaczyli myślałam że oczy im powylatują. Zayn aż usiadł.
-Nie chciał wstać więc użyłam siły- powiedziałam i się uśmiechnęłam
-Woow!!!- powiedzieli jednocześnie
-Wstawaj Zayn w tej chwili bo to się źle skończy!- Powiedziałam groźnym tonem
Zeskoczył z łóżka.
-Jasne
Następny w kolejce był pokój Liam'a
-Wstawaj Liam ! - powiedział Zayn
Gdy zobaczył mnie Liam zareagował tak jak Ziall. Uśmiechnęłam się do niego. Zeskoczył z łóżka.
Wszyscy poszliśmy do pokoju Lou. Powiedziałam im że ja się nim zajmę. A oni pokiwali głowami na znak tak. Gdy weszłam do pokoju Louisa nie było na łóżku. Nagle zza drzwi wyskoczył poszukiwany. Chciał mnie walnąć poduszkę ale obroniłam się w ułamku sekundy ręką. Westchnęłam. Wzięłam go przez ramię i wyszłam z pokoju. Pozostali stali jak słup soli. Chyba zobaczyli jak się obroniłam i wzięłam go bez problemu. Uśmiechnęłam się do nich zalotnie i skierowałam się do jadalni a tam była kolejna niespodzianka. Wszyscy otworzyli buzie z wrażenia gdy zobaczyli je. A potem popatrzyli na mnie, zdjęłam Pasiaka i Loczka z ramienia i odpowiedziałam na ich pytający wzrok.
-Kocham gotować i od. 3 roku życia ćwiczę karate mam czarny pas, od 4 lat ćwiczę kickboxing i jestem w tym bardzo dobra, codziennie rano biegam 2 godziny no i po południu jeżdżę ok. 50km a i zapomniałaby garam w nogę i jestem niepokonana w Fife no to chyba wszystko.-wytłumaczyłam im a oni patrzyli się jak na anioła. Podeszłam do stołu i usiadłam na krześle pozostali poszli w moje ślady i zaczęli się zajadać. Po jakimś czasie wszystko znikło i wszyscy byli bardzo zadowoleni.
- To co robimy? - Spytał Harry
-Może sprawdzimy czy [T.I] gra tak dobrze w Fifę jak mówi... -zaproponował Liam
- Z chęcią- uśmiechnęłam się
Wygrałam z każdym.
- Ok [T.I] masz tytuł mistrza Fify - powiedział Zayn
- Fajnie
6 miesięcy później
Zamieszkałam z chłopakami teraz wiem co to jest prawdziwa przyjaźń. Wszyscy lubią też mnie ale do jednego z nich czuję coś więcej. Do Niallerka :) Starałam się ukrywać moje uczucia i nieźle mi to wychodziło. Dzisiaj Niall zaprosił mnie na spacer. Zgodziłam się. Powiedział że musi mi coś powiedzieć.
Gdy szliśmy parkiem nagle zatrzymał się.
-[T.I] muszę coś ci powiedzieć - powiedział
- Wal śmiało - zachęciłam go
- Ok bo... Zakochałem się w tobie. Kocham twoje wady i zalety. Nawet twoje suchary. Czy zostaniesz moją dziewczyną?\
-T-tak -powiedziałam i pocałowałam go. Pocałunek był długi i namiętny. Wreszcie moje marzenie się spełniło
-Kocham cię Niall
- Ja ciebie też - Znów się pocałowaliśmy
I jak mój pierwszy imagin :D Liczę na komentarze
poniedziałek, 22 lipca 2013
Tak na początek :D
Cześć!
Mam na imię Ola i może na początek trochę informacji o mnie :
- Mam 13 lat
- Mieszkam we Wrocławiu
-Kocham One Direction <3
Chyba tyle wystarczy...
Proszę też o trochę wyrozumiałości ,bo jestem młoda i wgl.
Mam nadzieje ,że spodobają się wam moje opowiadania...
Mam na imię Ola i może na początek trochę informacji o mnie :
- Mam 13 lat
- Mieszkam we Wrocławiu
-Kocham One Direction <3
Chyba tyle wystarczy...
Proszę też o trochę wyrozumiałości ,bo jestem młoda i wgl.
Mam nadzieje ,że spodobają się wam moje opowiadania...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






