wtorek, 23 lipca 2013

1. Niall

Hejka!
Na początek niech będzie Niallerek :*


"Drogi pamiętniku, jestem [T.I]  mam 17 lat wiem ,że jestem trochę za stara na pisanie pamiętnika ale już nie wytrzymuje... Nie mam chłopaka, on zdradził mnie z moją najlepszą "przyjaciółką". Jest do kitu! 
Teraz nie mam już nikogo... Mieszkam sama w Londynie, niedawno opuściłam rodzinne miasto w Polsce.
Na początku było wyśmienicie miałam chłopaka którego bardzo kochałam i poznałam "przyjaciółkę" [i.t.p], i tak nagle wszystko co miałam legło w gruzach. To było tydzień temu gdy wracałam ze szkoły postanowiłam zrobić niespodziankę Mattowi (mojemu chłopakowi) i pójść do niego. Weszłam do domu, na szczęście kluczyki były tam gdzie zawsze czyli pod doniczką na parapecie. Byłam bardzo szczęśliwa ale mój humor uległ zmianie gdy zobaczyłam Matta całującego się z [i.t.p]. Podeszłam do niego i krzyknęłam:
-Co to ma znaczyć? 
- No nic, jak ja mogłem być taki ślepy i umawiać się z taką szmatą jak ty!-wskazał na mnie palcem - koniec z nami!
Wściekłam się wyszłam z tego cholernego domu trzaskając drzwiami. Pobiegłam do domu. Zamknęłam drzwi i zsunęłam się po nich. Przez tydzień nie chodziłam do szkoły bo tam zobaczyłam by JEGO i JĄ, a wtedy tego byłoby za wiele... I tak się kończy moja historia...

Zamknęłam pamiętnik. Postanowiłam pójść na spacer. Nie wyglądałam najlepiej: podkrążone oczy od braku snu  i czerwone od płaczu, pozostałości tuszu do rzęs na policzkach,  za duży dres i T-shirt z napisem "I HATE MY LIFE!!!" wzięłam białe trampki, torbę, klucze i wyszłam z domu. Poszłam do parku. Nie obchodziło mnie to co sobie ludzie o mnie pomyślą i tak na mnie nikt nie zwróci uwagi i nie poświęci swojego "cennego" czasu. W sumie nawet lepiej dla mnie... Usiadłam na ławce która znajdowała się obok drzewa na którym były wyryte inicjały. Między innymi [T.I]+Matt = LOVE FOREVER. Wyjęłam scyzoryk z torby i zaczęłam zdrapywać nasze inicjały. W końcu udała mi się. Następnie usiadłam na ławce i się rozryczałam.

                                                     Z perspektywy Niall'a

Szedłem parkiem w nocy. Miałem założoną bluzę z kapturem i okulary przeciwsłoneczne żeby nikt mnie nie poznał.Pytacie się dlaczego? Jestem Niall Horan. Po jakimś czasie zauważyłem dziewczynę siedzącą na ławce. Chyba płakała. Gdy podszedłem bliżej zobaczyłem ,że jest bardzo ładna. Kręcone kasztanowe włosy opadały opadały bezwładnie na ramiona. Blada cera idealnie kontrastowała z pełnymi malinowymi ustami. To chyba anioł a nie dziewczyna... Czy to możliwe że Niall Horan zakochał się w dziewczynie której nawet nie znał imienia... podszedłem do niej.
-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- spytałem.
                                             
                                                Z perspektywy [T.I]

-Dlaczego taka ładna dziewczyna siedzi w nocy w parku i płacze?- usłyszałam męski głos. Nastraszyłam się bo kto by interesował się jakąś dziewczyną z parku. Ludzie pewnie myśleli że jestem bezdomna czy coś.
Podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaka z kapturem na głowie i okularami przeciwsłonecznymi.To trochę dziwne ,bo kto by nosił okulary przeciwsłoneczne w nocy...
-Długa historia-powiedziałam i się jeszcze bardziej rozpłakałam. Chłopak zbladł momentalnie.
-Ej, nie płacz - powiedział a przez ,moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz - Mam dużo czasu...
-No dobra- westchnęłam i opowiedziałam mu historie.
-Ale ciota! Posłuchaj on nie jest wart twoich łez, nie marnuj swojego życia na takich jak on- powiedział i mnie przytulił. Poczułam jakieś dziwne uczucie którego jeszcze nie doznałam. Poczułam się... bezpiecznie. Nagle mnie oświeciło.Zaczęłam szukać po kieszeniach, nie znalazłam -.- ZGUBIŁAM KLUCZE OD MIESZKANIA! I jak ja wejdę do domu. Ponownie się rozpłakałam.
-Dlaczego płaczesz?- spytał Niall
- Zgubiłam klucze- jęknęłam
- Hmmmm... - zamyślił się
- No to może chodź do mnie-powiedział. Popatrzyłam na jego z przerażeniem. Nawet nie znam jego imeinia.
- Spokojnie nic ci nie zrobię.
- Nie chcę się wpraszać- powiedziałam i spuściłąm głowę
- Kto powiedział że się wpraszasz, to jest zaproszenie
- No dobra -po tych słowach delikatnie się uśmiechnęłam a on to odwzajemnił
Gdy szliśmy do jego domu opowiadaliśmy o sobie dzięki temu dużo się o sobie dowiedziliśmy.
Ostrzegł mnie że mieszka z czteroma wariatami którzy są z nim w zespole o nazwie One Direction, i nazywa się Niall Horan. Byłam w niezłym szoku. Doszliśmy pod "dom" . Gdy go zobaczyłam myślamam że oczy wylecą mi na orbitę. On popatzrzył na mnie i sie wyszczerzył.
-To jest twój dom? - spytałam
-Tak
-Wow! - powiedziałam z entuzjazmem
 Gdy weszłam do środka wraz z Niall'em zobaczyłam czterech przystojniaków. Jeden w bluzce w paski ganiał lokowatego i darł się żeby mu oddał marchewki. Mulat stał przed lustrem i się przeglądał i gadał do siebie. A najspokojniejszy z nich siedział ze stoperami w uszach i oglądał Toy Story 4. Spojrzałam na Niall'a a on na mnie i się wydarł :
- Ciszaaaa!!! Litości ludzie mamy gościa!- i wskazł na mnie ręką wszyscy umilki i spojrzeli na mnie. Każdy zaczął się przedstawiać...
-Hejka! jestem Harry ślicznotko- powiedział do mnie zalotnie Loczek
- A ja Liam - powiedział ten najspokojniejszy
- Vas Happenin!? Mów mi Zayn mała- puścił do mnie oczko
- A mi mów pan Marchewka marcheweczko - Powiedział pasiak i wszczscy się zaśmiali wraz ze mną- a tak na serio to Lou ale kochanie też mi pasuję - wszyscy znów się zaśmiali tylko nie Harry
-Zdradzasz mnie!?- krzyknął Harry
Popatrzyłam na nich z mnią WTF?! i spojrzałam na Niall'a błagalnym wzrokiem . Chyba zrozumiał o co mi chodzi bo powiedział wszystkim że jestem zmęczona i zaprowadział mnie do swojego pokoju. Z tył usłyszałam że wszyscy wołali
-Uuuuuuuuuuu!!!!
Spaliłam buraka. Niallerek (bo tak go wołali) zaprowadził mnie do swojego pokoju i dał swoje ubrania. Poszłam do łazienki, umyłam się i starłam resztki makijażu.Śmiesznie wyglądałam w za dużych ubraniach. Niall na mnie czekał na krześle.
-A ty gdzie będziesz spał?-zaciekawiłam się
-Coś wykombinuje-puścił oczko
Nagle usłyszałam huk który oznaczał burzę. Krzyknęłam bo się boję burz.
-Co się stało?-zapytał
-B-bo się boję burz i mam taką prośbę- robiłam się coraz bardziej czerwona- czy mógłbyś spaś ze mną?
-Uuuu szybka jesteś, a tak poza tym to nie ma problemu- uśmiechnął się - No to idę się umyć
-Ok i Dzięki
Ufff... -pomyślałam  przynajmniej będę miała się do kogo przytulić.W swoim domu zawsze przytulałam się do mojego gigant misia. Położyłam się na łóżku i zakryłam się. Czekałm na mojego wybawiciela. Wyszedł z łazienki po 10 minutach. Położył się obok mnie.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc słonko- wymamtrotał
Dobrze że była odwrócona do jego plecami bo zobaczył by jak się rumienię.Po chwili zasnęłam.Byłam wykończona bo prawie nie spałam przez tydzień i prawie nie jadłam.
Rano gdy się obudziłam leżałam na torsie Niall'a. Słodko spał... Awwwww - pomyślałam. Popatrzyłam na zegarek była 11:00. Poszłam po cichu do kuchni. Wszyscy spali... Będę robiła śniadanie. Kocham gotować i jestem w tym świetna. Po namyśle zdecydowałam się na: naleśniki z bitą śmietaną, truskawkami i syropem klonowym lub toffi, ok. 30 kanapek (słyszałam że Niall bardzo dużo je) , lemoniadę no i na deser muffinki (trzy smaki: czekoladowy, waniliowy i toffi). Po godzinie wszystko było gotowe. Pomyślałam żeby wszystkich obudzić bo śniadanie wystygnie. Najpierw poszłam do Niall'a.
- Niall zrobiłam śniadanie, pomożesz mi obudzić resztę...-powiedziałam
- Śniadanie! Gdzie? Już idę!- wstał od razu uśmiechnęłam się a on to odwzajemnił.
-To co? Idziemy?- spytał
- No raczej...
Najpierw poszłam do Hazzy
-Wstawaj śpiochu ! śniadanie czeka- powiedziałam wchodząc do jego pokoju, panował tam niezły bałagan.
-Hmmmm... należy się nagroda-powiedział i śmiesznie poruszał brwiami
Pocałowałam go w policzek.
-Wiesz wolałbym tu!-pokazał na usta
- O nie mój drogi tego już za wiele!-Przerzuciłam go przez ramię. Chcecie wiedzieć Dlaczego?
Po pierwsze od. 3 lat ćwiczę karate i mam już czarny pas (co nie było łatwe).
Po drugie od 4 lat uczę się kickboxingu i jestem w tym też bardzo dobra
Po trzecie kocham się bić itp. więc mam pełno gier na Xbox'a z biciem i stamtąd znam sporo chwytów
Po czwarte codziennie rano wstaję o 5:00 i biegam do 7:00 
Po piąte (codziennie) po południu jeżdżę po 50km na rowerze
To wszystko. No i jestem bardzo silna.
Więc poszłam z nim do pokoju gdzie znajdował się Niall i robił pobudkę Zayn'owi. Niezbyt mu to wychodziło. Gdy mnie zobaczyli myślałam że oczy im powylatują. Zayn aż usiadł.
-Nie chciał wstać więc użyłam siły- powiedziałam i się uśmiechnęłam
-Woow!!!- powiedzieli jednocześnie
-Wstawaj Zayn w tej chwili bo to się źle skończy!- Powiedziałam groźnym tonem
Zeskoczył z łóżka.
-Jasne
Następny w kolejce był pokój Liam'a
-Wstawaj Liam ! - powiedział Zayn
Gdy zobaczył mnie Liam zareagował tak jak Ziall. Uśmiechnęłam się do niego. Zeskoczył z łóżka.
Wszyscy poszliśmy do pokoju Lou. Powiedziałam im że ja się nim zajmę. A oni pokiwali głowami na znak tak. Gdy weszłam do pokoju Louisa nie było na łóżku. Nagle zza drzwi wyskoczył poszukiwany. Chciał mnie walnąć poduszkę ale obroniłam się w ułamku sekundy ręką. Westchnęłam. Wzięłam go przez ramię i wyszłam z pokoju. Pozostali stali jak słup soli. Chyba zobaczyli jak się obroniłam i wzięłam go bez problemu. Uśmiechnęłam się do nich zalotnie i skierowałam się do jadalni a tam była kolejna niespodzianka. Wszyscy otworzyli buzie z wrażenia gdy zobaczyli je. A potem popatrzyli na mnie, zdjęłam Pasiaka i Loczka z ramienia i odpowiedziałam na ich pytający wzrok.
-Kocham gotować i od. 3 roku życia ćwiczę karate mam czarny pas, od 4 lat ćwiczę kickboxing i jestem w tym bardzo dobra, codziennie rano biegam 2 godziny no i po południu jeżdżę ok. 50km a i zapomniałaby garam w nogę i jestem niepokonana w Fife no to chyba wszystko.-wytłumaczyłam im a oni patrzyli się jak na anioła. Podeszłam do stołu i usiadłam na krześle pozostali poszli w moje ślady i zaczęli się zajadać. Po jakimś czasie wszystko znikło i wszyscy byli bardzo zadowoleni.
- To co robimy? - Spytał Harry
-Może sprawdzimy czy [T.I] gra tak dobrze w Fifę jak mówi... -zaproponował Liam
- Z chęcią- uśmiechnęłam się
Wygrałam z każdym.
- Ok [T.I] masz tytuł mistrza Fify - powiedział Zayn
- Fajnie
 
                                                 6 miesięcy później

Zamieszkałam z chłopakami teraz wiem co to jest prawdziwa przyjaźń. Wszyscy lubią też mnie ale do jednego z nich czuję coś więcej. Do Niallerka :) Starałam się ukrywać moje uczucia i nieźle mi to wychodziło. Dzisiaj Niall zaprosił mnie na spacer. Zgodziłam się. Powiedział że musi mi coś powiedzieć.
Gdy szliśmy parkiem nagle  zatrzymał się.
-[T.I] muszę coś ci powiedzieć - powiedział
- Wal śmiało - zachęciłam go
- Ok bo... Zakochałem się w tobie. Kocham twoje wady i zalety. Nawet twoje suchary. Czy zostaniesz moją dziewczyną?\
-T-tak -powiedziałam i pocałowałam go. Pocałunek był długi i namiętny. Wreszcie moje marzenie się spełniło
-Kocham cię  Niall
- Ja ciebie też - Znów się pocałowaliśmy



___________________________________________________________________________________
 I jak mój pierwszy imagin :D Liczę na komentarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz