środa, 24 lipca 2013

4.Zayn

Dla Pauliny Styles :D

Wstałam dzisiaj o 11:00. Dobrze że są wakacje. Pójdę dzisiaj na imprezę (mam 18 lat i mieszkam sama od niedawna). Ogarnęłam trochę dom, ponudziłam się i tak minął czas o 18:00 zaczęłam się szykować.
Ubrałam się w to:





A włosy związałam tak:


Zostało jeszcze 20minut. Mogę spokojnie pójść na imprezę. Gdy weszłam do budynku poczułam zapach tytoniu. Było bardzo duszno ale to mnie  nie odstraszyło. Gdy weszłam oberwałam drzwiami i nie pamiętam nic. Obudziłam się. Rozejrzałam się. Byłam w samochodzie. Obok mnie siedział przystojny mulat. Czarne włosy postawione na żel, dobrze kontrastowały z opaloną skórą.
- Oooo widzę że wstałaś
- Jak ja się tu znalazłam bo nic nie pamiętam...- powiedziałam przygotowana na najgorsze :(
- Gdy wchodziłaś do klubu walnełem cię drzwiami i straciłaś przytomność- powiedział cały czas  patrząc na drogę.
-Ale nie piłeś?-spytałam
-Nie
-A ja?
-Też nie, nie zdążyłaś 
- A gdzie jedziesz?- spytałam trochę przestraszona
- Nad morze- powiedział spokojnie
- Że co! Na ile? - spytałam trochę wkurzona
- Na 2 tygodnie
- Super!- powiedziałam sarkastycznie. Jadę z jakimś obcym kolesiem na dwa tygodnie nad morze i nie mam ubrań!!!
- No i będzie jeszcze ze mną 4 kolesi- powiedział ze stoickim spokojem
-Ych... Super -powiedziałam zrezygnowana
- To może chociaż się poznamy- powiedziałam
- Ok jestem Zayn i jestem z One Direction i tych 4 kolesi to przyjaciele z zespołu- powiedział i się uśmiechnął
- Achaaa... kojarzyłam cię , no dobra a ja jestem [T.I] i nie uśmiech mi się siedzenie  2 tygodnie z pięcioma facetami - powiedziałam wciąż niezadowolona
- Jesteś Directioner ?
- Nie po prostu was nie słucham ale też nie hejtuje wole Heavy Metal, Rap no i Rock
- Ahaa... to może coś o talentach  ja bardzo dobrze śpiewam i śpię- powiedział uśmiechając się
- A ja bardzo dobrze rysuję, jestem zawodową tancerką i dobrze śpiewam- Powiedziałam zadowolona z moich talentów
- Ymmm.. ciekawa osobowość
- No i dużo jem i jestem głodna i kiedy postój? -spytałam
- Tak jak Niall... - powiedział zamyślony
- Yyyyyy... jaki Niall?
- Zapomniałem ci powiedzieć, Niall jest w zespole, bardzo dużo je, Harry to podrywacz więc uważaj na niego, Louis jest bardzo zabawny i ma obsesje na punkcie marchewek a Liam jest najspokojniejszy- powiedział. Zaśmiałam się
- Woow! Z kim ty pracujesz... - powiedziałam uśmiechnięta
W końcu popatrzył się na mnie. Miał piękne czekoladowe oczy... Ogarnij się [T.I.] - pomyślałam i tak też zrobiłam, popatrzyłam się na drogę
- Ile już jedziesz ? - zapytałam
-5 godzin
- A ile jeszcze zostało
- 6 godzin
- To może poprowadzić za ciebie mam prawo jazdy a mój ojciec był kierowcą rajdowym
- No nie wiem...- zamyślił się- To może po przystanku
- A kiedy przystanek?
- Zostało 30minut
Rozmowa bardzo się nam kleiła. Mieliśmy bardzo dużo wspólnego. Polubiłam go.W końcu dojechaliśmy na przystanek.
- Mam prośbę możesz ty zatankować bo jak ja wyjdę to osaczę mnie fanki no i ty idź kupić jedzenie, wybierz mi- powiedział i dał mi pieniądze zrobiłam tak jak kazał i zatankowałam i poszłam do sklepu. Kupiłam 4 hot-dogi, 4 napoje energyzytujące, 4 hamburgery i 2 lody. Potem pojechaliśmy.
W końcu ja kierowałam. Jechałam bardzo szybko aż wcisnęło go w fotel, ja się już przyzwyczaiłam bo jeździłam prawie zawsze szybko.Nagle zauważyłam radar. Gwałtownie zahamowałam i jechałam już z 50km a wcześniej jechałam 180 na godzinę.
- Ale szybko jeździsz- powiedział w szoku
- Nie znasz moich możliwości- powiedziałam tajemniczo i się uśmiechnęłam 
-Miałem coś ci powiedzieć miałem się spotkać z chłopakami, za 2km będzie parking i tam jest Toy-toy gdybyś chciała skorzystać
- Spoko
Po chwili zauważyłam parking na jego końcu było sportowe auto (tak jak nasze ) a obok jego było 4 chłopaków. Miałam duże pole do popisu bo parking był pusty.Rozpędziłam się (Zayn się trochę przestraszył albo mi się wydawało), Zrobiłam dwa drifty i zatrzymałam się 5 metrów od pozostałych. Potem wyszłam z samochodu (ale najpierw założyłam szpilki bo kierowałam na boso). Chłopakom szczeny opadły jak mnie zobaczyli ,bo przyznam nie należę do najbrzydszych dziewczyn (jestem ładna). Zayn siedział w samochodzie popatrzyłam przez okno i zapytałam:
- Idziesz czy będziesz tak siedzieć?- gdy pytałam poczułam wzrok chłopaków na moim tyłku. Uśmiechnęłam się pod nosem. Gdy Zayn wychodził podeszłam do chłopaków.
- Hejka jetem [T.I]- przedstawiłam się i się uśmiechnęłam'
- No i nie przedstawiajcie się wiem kim jesteście- puściłam oczko
- Jesteś Directioner?- zapytał Lou
- Nie wole Heavy Metal, Rap i Rock ale Zayn opowiadał mi o was- Znów się wyszczerzyłam. Oni byli trochę w szoku, nawet nie zauważyłam kiedy Zayn do nas doszedł.
-T-to ty kierowałaś?- zapytał jąkając się Harry
- Tak to ona kierowała wcześniej tak szybko jechała że wcisnęło mnie w fotel- powiedział Bad Boy
- To nie będę wam przeszkadzała mogę iść do samochodu i se pojeździć, spokojnie nie przejadę was- powiedziałam i puściłam im oczko
- No dobra - rzekł Zayn
Gdy szłam ponownie poczułam wzrok chłopaków na mnie. Zdjęłam szpilki przed samochodem i weszłam do środka. Gdy wchodziłam usłyszałam część ich rozmowy:
-Ale laska, skąd ją wytrzasnąłeś- zapytał Harry
- Gdy wychodziłem z klubu walnąłem ją drzwiami a ona zemdlała i wzięłem ją ze sobą bo nie mogłem jej tak zostawić- tłumaczył się Zayn
- A pomyślałeś w co ona się ubierze?- zapytał Liam
- Yyyy... nie no to może jak będziemy jechali to skoczymy na zakupy, co wy na to?-spytał się mulat
- Spoko-Powiedział Liam
-Ale nie przeszkadza wam że jedzie z  nami ?- zapytał Zayn
- Nie wręcz przeciwni- powiedział Harry
-Im więcej osób tym fajniejsza zabawa i dobrze że nie drze się na nasz widok- powiedział z ulgą w głosie Liam 
W tym czasie zaczęłam jeździć. Robiłam bardzo dużo driftów. Potem zatrzymałam się przed chłopakami  i wyjrzałam przez okno i powiedziałam:
-Jest taki mały problem bo za chwilę będzie autostrada i  nie wiem czy za mną nadążycie bo jeżdżę szybko a i bym zapomniała możemy zrobić postój za 5km i przy okazji zatankować auto no i kupić coś do jedzenia bo umieram z głodu to może będziemy jechali osobno i np. spotkamy się w ustalonym miejscu?- zapytałam
-No masz rację jeździsz bardzo szybko i nadążycie za nami i nawet nie próbujcie bo ona jest zawodowym rajdowcem i nie chcę stracić przyjaciół- powiedział mulat
-Masz rację ja będę kierował bo nie wiadomo co im odbiję- powiedział Liam i wskazał palcem na Niall'a, Louis'a i Harr'ego
-Pff... - obraził się Louis
-Ahaaa to jedziemy? - zapytałam
- Ok - powiedział Zayn
Wsiadł do samochodu. Wcisnęłam gaz i ruszyliśmy. Zaprogramowałam tam radio (był to dotykowy ekran i dało się połączyć z innym autem) Połączyliśmy się i zaczęliśmy gadać:
- Ile jedziesz - zapytał mnie Lou
Nie odrywając wzroku od jezdni powiedziałam:
-180 ale mogłam by więcej ale nie chce spowodować wypadku czy czegoś tam - powiedziałam obojętnie - A wy?
Byli w szoku
-80km ale różnica- powiedział zszokowany Harry
-Zapomniałem coś ci powiedzieć jeszcze musimy iść na zakupy żeby kupić coś dla ciebie- powiedział mulat
- Spoko ma dużo pieniędzy- powiedziałam
W tym czasie wyłączyłam kamerkę i włączyłam radio. Po jakimś czasie zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka. Zayn był w szoku że tak ładnie śpiewam, ale szybko się ogarnął i zaczął śpiewać ze mną nasze głosy bardzo dobrze pasowały ze sobą. Po piosence w końcu się odezwał
-Ale masz zarąbisty głos- powiedział z zachwytem
- Tak jak ty- powiedziałam
-Niedługo będzie galeria ze sklepami
- Ok
Po paru minutach byliśmy na miejscu.Kupiłam dużo rzeczy.Zakupy zajęły 1,5godziny. Potem pojechaliśmy na wyznaczone miejsce oczywiście były przystanki na jedzenie i paliwo i na pewne potrzeby... I tak dojechaliśmy an miejsce. Była to plaża na odludziu i był też tam domek w którym znajdowało się 6 sypialni (z dwuosobowymi łóżkami) , duża kuchnia, salon i jadalnia no i 4 łazienki. Byłam w niezłym szoku jak to wszystko zobaczyłam.Chłopaki już byli na miejscu i pozajmowali pokoje. Mój był z balkonem, naprzeciw Zayn'a i obok Harr'ego.
- Dlaczego jest 6 sypialni - zapytałam
- Wolimy mieć zawsze jedną w zapasie bo zdarzyło się że Niall 2 razy złamał łóżko- powiedział mulat i się do mnie wysczerzył a ja to odwzajemniłam. Była godzina 18:00. Poprosiłam Zayn'a żeby zawołał wszystkich chłopaków bo muszę coś im powiedzieć :
-Hej ponownie mam prośbę możecie na razie nie wchodzić do kuchni bo zrobię niespodziankę, okey?- zapytałam i się uśmiechnęłam bo Niall patrzył się na mnie jak na obrazek.
-Dobra-powiedział Liam i wszyscy rozeszli się do pokoi z wyjątkiem Zayn'a który zapytał się czy mi pomóc a ja się zgodziłam.
Po 2 godzinach zrobiliśmy: 30 kanapek, 2 blaszki różnych ciast, muffinki (3smaki) no i kurczaka z rożna. Zawołaliśmy chłopaków gdy to zobaczyli to paczyli raz na to, raz na nas i to śmiesznie wyglądało. Potem się ocknęli i rzucili się do stołu (dosłownie) i zaczęli jeść. Po wielkiej uczcie nic nie zostało. Wszyscy uwalili się na kanapę.Lou rozśmieszał nas kawałami.
- Ej może zagramy w butelkę- zapytał Hazza
- Z chęcią Milordzie- powiedział Lou i wszyscy wybuchli śmiechem
Następnie usiedliśmy w kółku ( a raczej w jajku) i zaczęliśmy grać pierwszy zaczął Harry, wypadło na Niall'a który wybrał wyzwanie i miał biegać w majtkach po domu i krzyczeć że kocha Bibera i że z nim spał. Wszyscy się śmiali. Następnie kręcił Niall i wypadło na mnie.
-Pytanie czy wyzwanie?- zpytał
-Hmmmmm... wyzwanie
- Okey sama tego chciałaś... masz pocałować z języczkiem tego kogo najbardziej lubisz... i masz powiedzieć kto to jest....- powiedział a mi oczy wyszły na wierzch. Kogo ja najbardziej lubię? - myślałam. Już wiem Zayn'a bo z nim spędziłam najwięcej czasu. Na szczęscię Bad Boy siedział obok mnie.Obróciłam głowę w  jego stronę i powiedziałam Zayn a ten się uśmiechnął. Zbliżyliśmy się do siebie i wtedy się pocałowaliśmy. Nasze języki toczyły własny taniec, było namiętnie i romantycznie aż w końcu ktoś nas rozdzielił. Tym ktosiem był Liam Który powiedział : Dość gołąbeczki. Spaliłam buraka. Wszyscy zaczęli się śmiać a ja zrobiłam się jeszcze bardziej czerwona.
- Dobra teraz ja- burknęłam
Zakręciłam. Wypadło na Liam'a, który wybrał wyzwanie.
-To może... masz ruchać się z miśkiem- wskazałam palcem na gigant misia- no dawaj, dawaj. Wszyscy wybuchli niepochamowanym śmiechem. Niall aż się tarzał na ziemi. Liam przybrał kolor buraka.
-To jest prywatna chwila- powiedział i poszedł do łazienki. Wszyscy zaczęli jeszcze bardziej się śmiać.
Po jakimś czasie zaczęliśmy grać znów (w tym czasie zdążył przyjść Liam). Zakręcił i zaczęła się gra, wyzwania były coraz bardziej zboczone po 30 minutach wypadło na mnie, tym razem wybrałam pytanie.
-Czy ktoś ci się podoba? -zapytał Lou
- Tak
- A kto?
- Miało być jedno pytanie
-Dobra,dobra ale następnym razem ci nie popuszczę...
-Spoko
No i potem znów wypadło na mnie (po ok.30min) nie było już ucieczki.
-Kto ci się podoba?
-Musicie wiedzieć
Oni pokiwali głową na znak.
-No dobra-robiłam się coraz bardziej czerwona- Zayn -rzuciłam krótko
-[T.I] możemy iść na chwilę pogadać?- zapytał Zayn
-Tak
Poszliśmy na górę.
-Czy to prawda?
-Tak, zakochałam się w tobie
- Ja w tobie też
Byłam w szoku. Zayn przybliżył się do mnie i mnie pocałował. Nasze usta pasowały do siebie jak puzzle.
-Czy chcesz zostać moją dziewczyną -zapytał
-Tak
Znów się pocałowaliśmy. Wszystkim się spodobała wieść o tym nawet fankom. Tworzymy kochającą się parę, jesteśmy razem już 2 lata i za 5 miesięcy na świat przyjdzie owoc naszej miłości...
_____________________________________________________________________________
I co????? Może być :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz